sobota, 25 sierpnia 2012

Przeprowadzka znow...

Wakacje minely, 13sierpnia lwo i Lena wrocili do przedszkolnych sal. Poczatek nie byl latwy. W poniedzialek, po 4 tygodniach przerwy, oboje plakali przy rozstaniu. We wtorek tylko Lena byla smutna. W ostatnim tygodniu Lenie bylo jakos ciezko rozstac sie ze mna, a jedyne co skutkowalo to rzeczowe tlumaczenie:
"Lenko, jesli tak dlugo bedziesz mnie zegnac, spoznie sie do pracy i nie bede mogla was z przedszkola odebrac o czasie". O dziwo takie tlumaczenie dziala lepiej niz kazde inne.

To juz ostatni tydzien w tym domu. Jestesmy w przededniu wyprowadzki... No mamy jeszcze kilka dni, a tyle jeszcze do zrobienia. Dzis Lena pomagala mi robic porzadki i jej zadaniem bylo wynoszenie smieci do smietnika, takiego duzego kontenera postawionego na podworku. Swietnie jej szlo. Iwo... Iwo wybral ogladanie bajek.

Wymiana zdan miedzy dziecmi,pewnego wieczoru,tuz przed snem:
Iwo: Baby sa pyszne (mowiac o babach z nosa...), smakuja jak owoce.
Lena: ja bab nie lubie, wchodza w zeby.


Slodkich snow dla wszystkich  :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza