środa, 24 listopada 2010

Idą zmiany

Umowa przed wstępna na sprzedaż mieszkania podpisana. O matko, z jednej strony super z drugiej mam wrażenie, że kawał życia odchodzi do historii.
W tym mieszkaniu właściwie zaczęło się wszystko. Jak się tu wprowadziliśmy mieliśmy tylko stół z krzesłami składanymi, kupionymi w Ikea. I łóżko w sypialni.
Wracając wieczorem po pracy siadaliśmy na tych krzesłach w jadalni, jedliśmy kolację i gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy... chyba nigdy przedtem ani potem nie gadaliśmy tyle co wtedy.
Telewizor nabyliśmy za 50 zł po jakimś pół roku. Stał na podłodze w salonie jako jedyny mebel. Odbierał 4 kanały w jakości bardzo marnej.

Tu zaprosiliśmy wszystkich naszych gości na szampana, truskawki i czekoladę, przed Naszym Ślubem.

Tu przywieźliśmy najpierw Lenę a półtora roku później Iwcia, zaraz po urodzeniu.

Tu oglądaliśmy pierwsze kroczki naszych dzieci, słuchaliśmy pierwszego "mama" i "tata", tu byliśmy świadkami ich pierwszych łez, histerii i śmiechu do rozpuku.

Coś się kończy, ale też coś zaczyna.
Zamykamy pewien rozdział w życiu by otworzyć nowy.
Wprowadzaliśmy się tu jako dwoje niezależnych ludzi.
Wyprowadzamy się jako cudowna, ciepła i kochająca się czteroosobowa rodzinka.

Niesamowite jak bardzo się zmieniliśmy przez te 8 lat.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza