środa, 27 sierpnia 2014

Rok Szkolny za pasem

Tyle czekaliśmy na wakacje. Czy to sprawiedliwe, że tak szybko minęły? Kiedy?
W czerwcu Iwo zakończył edukację przedszkolną. Nie dał rady być na zakończeniu roku bo dzień przed uroczystym pożegnaniem rozchorował się na ospę. Gdyby to było przeziębienie, gdyby to był kaszel... dostałby dawkę leków i mógłby zaśpiewać wszystkie ćwiczone z mozołem przez kilka tygodni piosenki, mógłby zatańczyć passodoble, mógłby odebrać swój dyplom i usłyszeć wszystkie miłe słowa.
Ale niestety ospa to ospa. Fioletowe kropki, gorączka... no i izolacja od otoczenia.
I to ja odebrałam dyplom, to ja popłakałam się pod sceną na której brakowało mojego synka...

A w poniedziałek Lena zaczyna pierwszą klasę a Iwo idzie do zerówki.
Niestety chyba nie mieliśmy odpowiedniej ilości szczęścia i wszystko wskazuje na to, że ten rok będzie kolejnym rokiem gdzie dzieci będą w dwóch różnych placówkach. A nie tak miało być. Szkolna zerówka miała być w szkole do której Iwo, tak jak Lenka w tym roku, pójdzie do pierwszej klasy. Niestety nie mieliśmy wpływu na to, do której szkoły Iwo zostanie przydzielony do grupy zerówkowej. Ktoś zadecydował, że Iwo pójdzie do innej szkoły niż Lena i za rok, znów zmieni środowisko, znów zmieni otoczenie... Ale i tak będzie mu łatwiej, bo do drugiej klasy będzie chodziła jego starsza siostra.
Mimo wszystko szkoda.

Dzieci za szybko dorastają.
Oboje w szkole.

Tacy oni... brak z siostrą i siostra z bratem.
Walczą, kłócą się i kochają.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza